• Wpisów: 397
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 3 dni temu, 17:53
  • Licznik odwiedzin: 7 175 / 461 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
karusiar1998
 
część 4.

Jest udało mi się napsałam. :d Mam nadzieję że się wam spodoba wegług mnie troche nudny. Starałam się ale nie umiem wyżądzać krzywd swoim bohaterą.[za dużej.]
Miłego czytania :D
___________________


~Charli~
Obudziłam się w dobrze znanym mi pokoju. Leżałam na wygodnym łóżku w objęciach… Nialla. Popatrzyłam na niego. Jeszcze spał.  Wstałam i poszłam do łazienki, kiedy wróciłam Nialla nie było. Chciałam zajść na dół, bo słyszałam, że ktoś się krząta się po kuchni. Już miałam zejść, kiedy wpadłam, na Nialla.
- Cześć Charlie. –powiedział uśmiechając się.
- Cześć Niall. AA.. – zaczęłam popatrzyłam na niego potem na łóżko i znów na niego. Na szczęście zrozumiał, o co chodzi.
- Po meczu patrzyliśmy na jakiś film a ty zasnęłaś na pierwszych reklamach.  Wszyscy już spali a ja nie chciałem Cię budzić. Więc zaniosłem Cię od siebie do pokoju. Chciałem spać na kanapie, ale złapałaś mnie z rękaw i nie chciałaś puścić. – czułam jak robię się czerwona na szczęście Liam krzyknął z dołu.
- śniadanie!! – nie odpowiedziałam nic Niallowi
- Idziemy jestem strasznie głodny. – powiedział Niall i dotknął swojego brzucha ja zaśmiałam się tylko i zeszliśmy na dół.
Chłopcy siedzieli już przy stole. Harry jadł kanapkę z nutellą Liam wcinał tosty z serem a Lou wisiał nad miską płatków. Zayn ’a nie było. Niall przyrządził sobie dużą porcje jajecznicy a ja miałam zamiar spałaszować miskę płatków. Wszyscy się śmialiśmy i żartowaliśmy, kiedy nagle do kuchni wszedł Zayn.
- Hazza, czemu się nie przyznałeś, że masz dziewczynę. – rzucił gazetę na stół. – A właściwie miałeś...
Harry popatrzył na nas na gazetę.  „Dziewczyna Harry’ego z One Direction ma romans” Pod tym widniało zdjęcie, na którym Harry rozmawia z szatynką, która trzyma jakiegoś chłopaka za rękę. Tekst zaczynał się tak: „Dziewczyna... Właściwie to już była dziewczyna Harry’ego Styles’a miała romans, podczas kiedy przystojniak był w trasie ona...”
Więcej nie zdążyłam przeczytać gdyż Harry wziął gazetę.
- Sam nie wiem, dla czego wam nie powiedziałem. – westchnął – widzicie nie było, o czym...
Telefon zabrzęczał mi w kieszeni Dostałam SMS-a od Alex. „ Muszę ci coś ważnego powiedzieć. ^^ To, co w parku:P A.”
„ Wpadnij do mnie skoro to takie ważne -.^”
- Musze lecieć. Dzięki z śniadanie. Paa – wyszłam i poszłam do domu.
Otworzyłam drzwi weszłam nikogo nie było. W kuchni leżała karteczka. „Musiałem iść do firmy. Twój kolega powiedział, że zasnęłaś, więc cię nie budził. Jak nie wrócę do obiadu jedz sama.  Tata.”
- Ale tak w sobotę!?! – powiedziałam wściekła. Siadłam na kanapie i zaczęłam przeszukiwać kanały. Po przejrzeniu wszystkich dwukrotnie stwierdziłam, że nic nie ma w telewizji. Więc zostałam przy jakiejś stacji muzycznej z pokoju wzięłam książkę i zagłębiłam się w lekturze. Po jakimś czasie ususzałam dzwonek do drzwi. Poszłam odtworzyć.
- Hej.
- Cześć Alex wchodź. – zaprosiłam ją gestem do środka. Rozmawiałyśmy przez dłuższą chwile o czymś bez sensu.
- Chciałaś mi coś ważnego powiedzieć. –przypomniałam.
- Tak... – Alex opowiadała historie jak wracała z zakupów jakiś koleś, którego gonili dziennikarze i wepchał się do jej klatki a okazał się nim Harry Styles.  – Chciałabym go jeszcze spotkać. Spodobał mi się na żywo wygląda lepiej niż, w kompie.
- Taki 3D - dodałam
- Można dotknąć.
- Wyciągam cię dziś wieczorem. – W głowie miałam już gotowy plan.
- Nie idę na żadna imprezę.- zaprotestowała.
- Niee… to będzie lepsze niż impreza… - powiedziałam tajemniczo.
- Zmień dilera, bo zaczynam się ciebie bać.
- Ha ha aleś ty zabawna. ¬¬ - odpowiedziałam.

~Alex~
Żadna impreza ani coś podobnego nie poprawi mi humoru. Chciałam zobaczyć Harry’ego. Jego zielone oczy i piękne loki… Nie znam go. Gadałam z nim może 5 minut. Pewnie już zapomniał o mnie. I jeszcze ta jego ex.
- Ziemia do Alex. Ziemia do Alex. – usłyszałam głos przyjaciółki.
- Jestem żyje.
- Co ty na lody z żelkami.
- Jestem za. – Odpowiedziałam. Kiedy miałyśmy się zabierać za robinie naszego przysmaku. Kiedy zadzwonił dzwonek do drzwi.
- Otworzę – zaproponowała i ruszyłam do drzwi.

~Charlie~
Ruszyłam za Alex. Stanęłam w futrynie drzwi z salonu do przedpokoju. Kiedy otworzyła drzwi na jej twarzy pojawiło się zdziwienie mieszane z radością. Przed drzwiami stał Niall i Harry byli równie zdziwieni jak Alex.
- Cześć Niall. Cześć Hazza. – pomachałam do nich.
- Cześć Charli. – powiedział Niall, bo Harry patrzył na Alex. – zapomniałaś zabrać bluzy. A poza tym chcieliśmy ci do trzymać towarzystwa…
- Co Lou postanowił gotować?
- Nie... ale... – zaczął bełkotać Niall
- Tak, ale nie powiesz mu? – spytał Harry.
- Tak zostańcie miałam zamówić pizzę na obiad.
Magle wpadłam na genialny pomysł.
- Harry zostań z Alex i zajmijcie się deserem.
- Co?!? DESER?! – wykrzyknął żarłok Horan.
- Tak pośniadany.
- oczywiście chętnie pomogę. – powiedział Harry uśmiechając się do Alex.
- Niall? – Irlandczyk popatrzył w moja stronę. – Ty pójdziesz ze mną do sklepu.
- Chętnie – zgodził się Horan.
- Jak wyjdziesz to Cię zabije. –powiedziała Alex po polsku.
- Nie musisz dziękować. – odpowiedziałam po polsku wychodząc z mieszkania a Harry wszedł i zamknął za sobą drzwi. Niall popatrzył na nie z miną „WTF?”
- EE, A o co tu chodzi? – spytał wskazując na drzwi.
- A bo Hazzę dziennikarze i wbiegł od Alex go uratowała. Alex to moja przyjaciółka.
- Rozumiem – powiedział śmiejąc się ironicznie i ruszyliśmy do pobliskiego supermarketu. Przed wejściem do niego na Nialla ‘napadła’ grupka dziewczyn. Autografy, zdjęcia, piski i ta radość w ich oczach. Uśmiechnęłam się pod nosem. Po chwili Horan podszedł do mnie.
- Idziemy?
- tak.
Lecz zakupy musiały poczekać. Bo do Nialla podbiegła góra 6 letnia dziewczynka.
- Mogę twój autograf? – spytała patrząc na niego zielono-brązowymi oczami.
- Oczywiście. – odpowiedział a dziewczynka podała mu kartkę i długopis. – Jak masz na imię?
- Nie, to dla mojej siostry Lilly. – podpisał kartkę, która w przeciągu 3 sekund stała się dla fanki najważniejszym skrawkiem papieru. Dziewczynka pobiegła do mamy. A my ruszyliśmy na zakupy. Oczywiście Niall musiał sobie kupić przekąska na „drogę powrotną” padło na żelki. Kiedy mieliśmy już wszystko i zmierzaliśmy to kasy Niall stwierdził, że chce mu się pić i poszedł po jakiś napój. A ja z wolna ruszyłam do kasy. Rozglądałam się miedzy półkani. Nagle zauważyłam Monic moją koleżankę z podstawówki. Wyższą ode mnie blondynkę przytulał szatyn. Jake. Mój były ma dziewczynę. Spuer! [ tak to był sarkazm] Kiedy patrzyłam jak się śmieją razem. Jak się do siebie tulą. Patrzą się na siebie. Ogarnęła mnie ochota zrobić to samo. Ne chciałam Jake’a. Chciałabym mieć się do kogoś przytulic. Wtulić się w bluzę czując zapach perfum. Pocałować. Mieć kogoś dla siebie. Aż łza pociekła mi po policzku. Szybko ja wytarłam. I doprowadziłam się do porządku, bo Niall wrócił z piciem.
- Już jes... – Zaczął machając butelka. –Co się stało??
- Nic. - mruknęłam niezbyt przekonywująco.
- Widzę, że cos się stało.
- Ach nic pyzatym, że mój były znalazł sobie dziewczyną i uświadomił mnie niechcący za wciąż jestem sama.
- I z tego powodu będziesz płakać. – przytulił mnie - Bądź silna. Nie okazuj mu słabości. – powiedział i pocałował mnie w czoło. A moje ciało obiegła fala radości i ciepła.
- Bobrze mieć takiego przyjaciela jak ty. – powiedziałam a on się uśmiechnął.
- Chodźmy z tond. – ruszyliśmy do kasy.
  • awatar one direction ♥.: swietne ;*
  • awatar One Direction <33: Nareszcie Harry spotkał się z Alex ;D Pocałowoał ją w czułko... aww... ;) Ciekawe co to za dziewczyna ... ex Harrego ... o.O Czekam na kolejny rozdział ;)
  • awatar Charli ♥: @One Direction <33: postaram się napisać szybko ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

karusiar1998
 


Nie wiem kiedy to było znalazłam na hotplota.pl
Hahha ja rorumiem Nialla ja tez nie umie (i nie chcę) chidzić na szpilkach :d
  • awatar one direction ♥.: haha :D ale jak zapitalal na poczatku ;D jaki on slodki <3
  • awatar Impo ♥: hahahahaha jaki Nialler : D ja też nie umiem w takich butach chodzić xD
  • awatar Styless♥: Hahahahaha , Niall ;D Muszę od Cb zaczerpnąć lekcji . ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

karusiar1998
 
To to na co tyle czekałyśmy :d



Mi się podoba wkońcu żawsze coś nowego gdzie można na nich popatrzeć :P
A jak wasze wrażenia?? ;)
  • awatar One Direction <33: A niby to miał być teledysk -.- A to po prostu koljny filmik ...
  • awatar Styless♥: Wspaniały , *.*
  • awatar Styless♥: @One Direction <33: All niby ma być , bo podobno w Paryżu go kręcili . ;p *w tajnym miejscuu* . ^.^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

karusiar1998
 
Dwie fanik chcały zdjęcie z Liam'em i powiedziały Niall'owi żeby sobie poszedł... >:|
Lecz Liam złapał go za kaptur i przytrzymał w kadrze zaraz potym go przytulił ♥

A oto dwie twarzyczki wpisane na "Czana listę"  Directioner. Mają przeje*ane.
522284_406797199343665_345506855472700_1261620_1531693489_n[2].jpg
  • awatar Impo ♥: kochany Liam, przytulił go <3
  • awatar Styless♥: All idiotki , -.- Liam kochaniuńki. ;** Niall my byś my tak nie zrobiły.♥
  • awatar Nath~Lati .: Kretynki !! Słyszałam o tym ! Ale jaką Niall ma smutną minę ! Na miejscu Liama to bym z nimi nie zrobiła sobie zdjecia !! Ooo taaaak ! Czarna lista !!! Baaa ! Moja lista śmierci ! Death Note !!!!! Grrrr..... Biedny Nialluś . :( Dobrze , że Liam go przytulił. <3 Xoxo , Nath.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

karusiar1998
 
Oto 3 część mam nadzieje, że się spodoba. Wybaczcie wątki piłkarskie. Nie wiem, jaki mają stosunek do nożnej, więc tak ich sobie wyobrażam.
Mam nadzieję że wam się sposób w jaki Charli i Niall się poznali ^_^ no wiecie pomarzyć zawsze można : P
Miłego czytania.

_____________________________________
~Charli~
Siedzieliśmy oglądając film, kiedy Harry wkroczył i impetem do środka.
- Harold gdzie byłeś – spytał Lou rodzicielskim tonem.
- Na spacerze byłem. – odpowiedział Harry wyrwany z rozmyślań.
- Tak długo?? – zdziwił się Liam.
- Tak, bo miałem dłuugi spacer. – odpowiedział i poszedł na górę.
- Coś jest nie tak idę do niego – mruknął do nas Louis i wskazał miejsce gdzie poszedł Harry.
- Lou nie masz, po co przychodzić. Zaraz zejdę! – krzyknął z góry Hazza.
Lou zrobił zdziwioną minę a my parsknęliśmy śmiechem. Film się skończył, więc Liam przeszukiwał kanały w poszukiwaniu czegoś ciekawego. Ja poszłam do kuchni po cos do picia. Kiedy nalewałam soku do szklanki do kuchni wszedł Louis otworzył lodówkę i odnalazł swoje ulubione warzywo. Oparł się o blat ugryzł kawałek marchewki.
- Charli, Charli czyli Charlotta? – spytał.
- Tu cię zaskoczę. – zaśmiałam się. – Charli do Karolina. – wyjaśniłam. Louis zrobił zdziwioną minę.
- Jak Charli do Caroline [czy. Karolajn].
- Ale co jak? – spytał Harry wchodząc do kuchni. – Liam powiedział, że tu jesteś. – zwrócił się do Lou.
- Karolina nie Caroline. – poprawiłam.
- Karolina? – powtórzył zdziwiony Harry.
- Kiedy 3 lata temu przyjechałam z rodzicami do Londynu uwielbiałam oglądać film „Charlie w fabryce czekolady”. Większa cześć osób zamiast Karolina mówiła do mnie Carolina. A reszta nie umiała powiedzieć Karolina. Plątał się im język. Więc ktoś powiedział na mnie Charli i tak zostało.
- właśnie Niall nigdy nie mówił jak się poznaliście! – zauważył Lou. Usłyszałam dźwięk obwieszczający początek transmisji meczu LM Hymn Ligi Mistrzów.
- Lou nie teraz. – powiedziałam wybiegając z szklanką do salonu. – Liam zostaw ten kanał – poprosiłam i usiadłam na sofie. Tak jak pamiętałam miał lecieć mecz FC Barcelona – Chelsea Londyn. Za mną przyszli Louis i Harry.
- To opowiadajcie podobno śmieszna historia. – powiedział Lou siadając z Harrym na sofie.

~Kwiecień 2010 „Przesłuchania do X-faktor”~
~Charli~
- Łucja, jesteśmy z tobą. Udać Ci się. – motywowałam moją młodszą kuzynkę przed przesłuchaniem do X-faktora. Zaraz miała wystąpić. Jeszcze dwie osoby. Denerwowałam się bardziej niż ona, więc poszłam do toalety przemyć twarz. Weszłam do damskiej toalety podeszłam do umywalki i chlusnęłam sobie zimną wodą w twarz na uspokojenie. Uniosłam głowę i popatrzyłam w lustro po twarzy spływały mi drobne kropelki zimnej wody. Wspaniałe uczucie. Zamknęłam oczy. Kiedy ktoś wszedł to toalety. Odwróciłam się. Stał tam wyższy ode mnie blondyn. Był zdziwiony.
- To nie męska toaleta? – spytał z Irlandzkim akcentem wskazując palcem drzwi.
- Nie, do damska toaleta. – odpowiedziałam śmiejąc się.  Chłopak zrobiła się czerwony i wyszedł. Wytarłam twarz z wody. I wyszłam z toalety. Zauważyłam, że blondyn też wyszedł.
- Widzę, że teraz dobrze trafiłeś. – powiedziałam, gdy zamykał za sobą drzwi.
- Tak, - zaśmiał się. – poza tym jestem Niall.
- Karolina. – popatrzył na mnie zdziwiony. – Ale mów mi Charlie.
- Tak jakoś zgaduje Charli, że nie jesteś z Irlandii. – powiedział mrużąc oczy.
- Dobrze zgadujesz Niall. Jestem z Polski. – opowiedziałam mu o mojej wyprowadzce. – Przepraszam muszę już iść moja kuzynka zaraz wychodzi.
- A mógłbym zobaczyć moją konkurencję? – spytał.
- Pod warunkiem, że będziesz za nią trzymać kciuki. – powiedziałam śmiejąc się.
- Jeżeli ty będziesz trzymać kciuki z mnie – pokazał mi język.
- Zgoda. – poszyliśmy do mojej kuzynki. Przytuliłam ją kopnęłam ją w tyłek na szczęście. Podszedł do mnie mój kuzyn Mateusz zmusił mnie żebym wzięła go na ręce i wspólnie oglądaliśmy występ jego siostry.
- Strach to tylko myśl. – powiedział, Niall Łucji zanim wyszła na scenę gdzie spisała się wspaniale. Lecz jury powiedziało, że jest za młoda i żeby spróbowała za parę lat. Kiedy Łucja do nas wróciła miała zaszklone oczy. Przytuliła się do mojej cioci a swojej mamy. I wy buchnęła płaczem.
- Łuki nie załamuj się. Nie wiedza, co tracą odsyłając cię. – powiedziałam głaszcząc ją po włosach.
- Chopie nie płacz. – powiedział po polsku a my wybuchliśmy śmiechem. Niall nie wiedział, o co chodzi. A po przetłumaczeni nie uznał tego za śmieszne. Powiedziałam cioci, że zostanę tam dopingować Horana i wrócę później. Pół godziny później to Irlandczyk stał przed jury. Dostał się! Wybiegł za kulisy rzucił się bratu i rodzica na szyje. Następnie podbiegł do mnie.
- Dostałem się! – wrzasnął i przytulił mnie.
-To wspaniałe! – odpowiedziałam ucieszona.

Z racji, że mieszkaliśmy w jednym mieście za kumplowaliśmy się.

~kwiecień 2012 salon 1D~
~Harry~
- HaHa. – śmiał się, Lou. – pomyliłeś kible. –powiedział a Niall zrobił się czerwony ze wstydu.
- Lou pamiętasz jak się poznaliśmy. – powiedziałem kładąc głowę na ramieniu Louisa.
- Tak, ale to było w męskim kibelku… - powiedział.
- Dobra, bo mecz się zaczyna. – wrzasnęła Charlie.

Zayn był tak ‘Zafascynowany’ meczem, że zasnął. Liam obiektywnie oceniał grę Lou, Charlie, Niall i ja byliśmy za zwycięstwem Barcy. Emocjonowaliśmy się meczem. Barca grała lepiej. Lecz Chelsea nie odpuszczała.
- I GOOL! – wrzasnąłem, kiedy było 1:0 dla FcB.
- Możecie kibicować ciszej do cholery? – spytał, Zayn.
- Nie. – odpowiedział, Lou a Zayn zrobił wkurzaną minę wziął poduszkę i poszedł na górę.
Mecz koniec końców skończył się 2-2 i Chelsea Londyn awansowała. Zawiedzeni rozeszliśmy się do pokojów.  Niall przeszukiwał kanały a Charlie opierała głowę o jego ramię. Oszczędziłem sobie komentarzy. Poszedłem spać. Zastanawiając się czy jeszcze ja kiedyś spotkam…

____________________________
Mam nadzieje że się podobało ;) a co wy na wycieczkę chłopaków do Polski :D tylko musicie napisać których byście chciały :P
  • awatar ...Zamarzona ...<3: Fajne :D Hah ... a te spotkanie xd W Polsce ... Spoko ^^ Wszystkich :P Zapraszam.
  • awatar One Direction <33: Świetnie ;) Fajne spotkanie w toaletach xD Mój Zayn- śpioch, Liam - kibic ;D Ciekawe o co chodziło z ty "Zastannawiam się czy ja jeszcze kiedyś spotkam... " Tak, tak ciekawa jestem ;D Czekam na więcej i wysyłam Ci dawkę weny, co jest bardzo potrzebne ;)
  • awatar Styless♥: Cudownee . , ♥ + te zdjęciaa. *.*
Pokaż wszystkie (8) ›
 

karusiar1998
 
~Charli~
Ruszyliśmy w stronę auta. Siedziałam pomiędzy Niallem i Harrym, który droczył się z Louisem.  
- Wariaci. – mruknęłam.
- Mówisz to po 15 minutach z nimi, a ja spędzam z nimi 24 godziny na dobę.  – Powiedział mi Niall na ucho.
- Dobra wygrałeś. – odpowiedziałam. A on się zaśmiał.
Dojechaliśmy pod ich dom.  Kiedy chłopcy rozgościli się w swoich pokojach Lou stwierdził, że idzie, z Ell na spacer. Liam poszedł gdzieś z Danielle. Nie mógł się już doczekać wakacji z nią. Harry i Zayn nie mogli doczekać się, kiedy polecą do swoich rodzinnych miast.  Niall miał polecieć do Irlandii w poniedziałek.  Zaprosili mnie do domu wieczorem.  Zgodziłam się. Zaprosili tez Gregga, ale on stwierdził, że ma inne plany i nie przyjdzie.
Kiedy Niall szukał czegoś do żarcia dostałam SMS-a. Na wyświetlaczu pojawił się napis ‘Alex’
„Jesteś w Londynie a nawet przyjaciółki nie odwiedzisz?? ;P „
Zadzwoniłam do niej.
- Cześć Charli. Żyjesz jeszcze? Bo się dawno nie odzywałaś.- powiedziała, Alex.
- Cześć Alex. – zaśmiałam się. – przepraszam, że się nie odzywałam. Co robisz?
- Prze potwornie nudzę się w domu.
- To idziemy się przejść.
- Świetnie.
- Będę po Cb za 10 min.
- Ok. pa.
Pożegnałam chłopców i poszłam po Alex.  Przeszłam koło parku. Tyle tam wspomnień. Weszłam w dobrze znaną uliczkę zadzwoniłam do Alex na domofon żeby mnie wpuściła. Wpuszczono mnie bez pytania, kto to. Stanęłam przed jej drzwiami zadzwoniłam do drzwi. Drzwi otworzyła Alex. Wysoka szczupła o czarnych włosach i niebieskich oczach.  Nic się nie zmieniła. Pomyślałam.
- Charli, misek na dzień dobry. – przytuliła mnie. Tak, ta sama Alex.
- Nic się nie zmieniłaś. – zaśmiałam się.
- Dzięki. – zamyśliła się. – to był komplement.? – spytała.
- Oczywiście. –powiedziałam śmiejąc się.
Poszłyśmy do parku i usiadłyśmy na naszej ulubionej ławce. Siedziałyśmy tak i gadałyśmy co się działo przez te 6 miesięcy gdy byłam w Irlandii.
- Co u Ciebie i Mika. – spytałam.
- Zerwałam z nim miesiąc po tym jak wyjechałaś. – odpowiedziała smutno.
- Co się stało? – spytałam przejęta.
- Zdradził mnie…
- Dupek. – przytuliłam ją.
- A jak ty i miłość.  – spytała
- Od dłuższego czasy wolna jak ptak.
- Żadnego ciasia na horyzoncie?
Zamyśliłam się.
- Nie… - powiedziałam nie pewnie. Sama sobie nie uwierzyłam.
- Jasne.  -  szturchnęła mnie. – Nie będę Cię wypytywać.
Zmieniłyśmy temat na śmieszne historie, które nam się przytrafiły. Nim się zorientowałyśmy było już po 14. Pożegnałyśmy się. Poszłyśmy do domu.

~Lou~
Zebraliśmy się we 4 w salonie.  Czekaliśmy na Charli. Harry powiedział, że musi coś załatwić, więc nie zatrzymywaliśmy go wypytywaniem, o co chodzi. Kiedy już, Charli dotarła zamówiliśmy pizzę. Oczywiście Niall zjadł najwięcej. Potem włączyliśmy jakiś śmieszny film.

~Harry~

Szedłem spotkać się z moim skarbem. Nie widziałem jej do 2 miesięcy. Czemu nie przyszła na lotnisko?? Poszedłem do parku tam gdzie zawsze się spotykałem z Elizabeth.  Byłem tak ucieszony… kiedy nagle zobaczyłem, że całuje się z innym! Zdradziła mnie.  Postanowiłem to wyjaśnić.
- ehmem, - chrząknąłem żeby zwrócić na siebie ich uwagę. - Cześć Lizy.
- O, witaj Harry… - była dość zdziwiona, że mnie widzi.
- Możesz i m to wyjaśnić? – spytałem o pocałunek.  
Spuściła głowę. Milczała.
- Nie możesz. – mruknąłem. - Z nami koniec. – wziąłem swoją męską dumę i odszedłem.
Ruszyłem przed siebie. Jak mogła?? Pytałem sam siebie. Założyłem kaptur. Z rozmyślań wyrwali mnie paparazzi.
- Pana dziewczyna ma romans jak to pan skomentuje?
-Wybaczy jej Pan??
Zostałem zbombardowany pytaniami. Części nie usłyszałem. Zacząłem biec. Dziennikarze ruszyli za mną. Musiałem się gdzieś schować. Ale gdzie??
Wbiegłem w jakąś uliczkę. A tam dostrzegłem jedyną szansę ratunku: jakaś dziewczyna otwiera drzwi klatki schodowej. Przyśpieszyłem.

~Alex~
-Głupi zamek, zmów się zacina – mruknęłam siłując się z zamkiem
- Jest! – powiedziałam, gdy go wreszcie otworzyłam. Miałam już wchodzić do klatki, gdy ktoś złapał mnie w talii i wśliznął się za mną do mojego bloku i szybko zamknął za sobą drzwi. Stanął przy ścianie. Nie widziałam jego twarzy, bo na głowie miał kaptur z swojej szarej bluzy. ‘Złodziej, gwałciciel, morderca lub gorzej’ pomyślałam. Otworzyłam buzię żeby coś powiedzieć. Lecz przybysz przyłożył sobie palec do ust. Na znak żebym się nie odzywała. Widziałam przez szybę z drzwiach jak prze domem przebiega grupka dziennikarzy.
- Uff… - odetchnął chłopak.
- Mogę się dowiedzieć, co robisz w mojej klatce?!? – spytałam on najwyraźniej zapomniał, że tu jestem.
- Schowam się przed dziennikarzami. – powiedział ściągając kaptur. – Harry Styles. A ty?
- Alexandra Williams. – przedstawiłam się, – ale mów mi Alex.
- Nie zaczęłaś piszczeć. Duży plus. – Harry puścił mi oczko i uśmiechnął się
- Czemu miałabym piszczeć? – spytałam.
- Kojarzysz zespół One Direction?
- A to ty… Kojarzę.- powiedziałam. Harry się zaśmiał.
- Mam nadzieje, że Cię jeszcze spotkam. – powiedział. – Dzięki za przechowanie. – dodał, pocałował mnie w policzek. Byłam w byt wielkim szoku żeby coś zrobić zdołałam tylko wymruczeć „Pa”, Kiedy chłopak opuszczał moją klatkę schodową.

_________________
A więc napisałam 2 część. Mam nadzieje Ze się wam podobało ;D
  • awatar Styless♥: FAJNEE.♥
  • awatar Styless♥: Boszee co ja pisze 'fajnee' ' to jest geniall , Tw opowiadanie jest w mojej czołówce , najlepszych opowiadań.;** *Masz talent i amen.*♥
  • awatar Charli ♥: @Styless♥: Dzieki miło czytać ;**
Pokaż wszystkie (12) ›
 

karusiar1998
 
impo1
 
Pokaż wszystkie (4) ›
 

karusiar1998
 
Jarzębina "Koko Euro spoko"



Oto Hit Biało-Czerwonych. Ja głosowałam na  Qumple - Piłkarska Piosenka. Zajeli 3 miejsce ale zawsze coś. ;)




No więc zostawię wasz z refrenem Hitu Biał-Czerwonych. " Koko Koko Euro Spooko" :P
  • awatar one direction ♥.: rozwala mnie to :D
  • awatar Fajer: koko koko, kurwa co to? całe euro poszło w błoto, jebne tych co wybierali i smsa wysłali koko koko nie żartuje zapierdole wszystkie chuje wszyscy razem zaśpiewajmy i z tego kraju wypierdalajmy!
  • awatar Charli ♥: @one direction ♥.: komętarz mojego taty: co to będzi jak one zostaną "czyrliderkami".
Pokaż wszystkie (3) ›